Złapani na granicy terroryści wyznali, że trenowano ich w Syrii. Jak donoszą wojskowi, z tego właśnie kraju bandyci biorą nowe typy ładunków wybuchowych, zdolne przebić pancerz amerykańskich czołgów. Syryjczycy mają uczyć rebeliantów sposobów na skuteczne przygotowywanie i podkładanie ładunków.

Od początku kwietnia w Iraku zginęło 40 amerykańskich żołnierzy.