Myśl! Tak nazywa się kampania bezpieczeństwa na drogach, jaką brytyjskie ministerstwo transportu próbuje wpłynąć na brytyjskich kierowców. Seria drastycznych reklam ma skłonić do zapinania pasów, wolniejszej jazdy bez alkoholu generalnie do myślenia na drodze. Władze, porażone statystykami, terapię szokową chcą zaaplikować głównie młodym kierowcom.
Wypadki samochodowe są główną przyczyną śmierci osób między 10 a 24 rokiem życia. Więcej dzieci ginie w Europie w wypadkach niż np. z powodu malarii w Afryce. Co 30 sekund gdzieś na świecie w wypadku samochodowym ginie dziecko.
Kampanię bezpieczeństwa na drodze, którą na wzór brytyjski chce przeprowadzić ONZ, wspomoże sam mistrz Formuły 1 Michael Schumacher.
Co roku na budowę dróg w krajach rozwijających się Bank Światowy i organizacje charytatywne wydają rocznie 3 mld dolarów. ONZ chce, by 10 proc. tej sumy przeznaczyć na kampanię poprawy bezpieczeństwa na drogach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|