Dziennik Gazeta Prawana logo

Brytyjscy cenzorzy zakazują sadystycznej gry

13 października 2007, 15:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pierwszy raz od dziesięciu lat brytyjska rada, która zajmuje się przyznawaniem kategorii wiekowych filmom i grom, załamała ręce. "Tej gry nawet nie da się poprawić, bo jej sensem jest sadystyczne zabijanie" - uznali cenzorzy i nie przyznali żadnej kategorii. A to oznacza, że gry "Manhunt 2" nie można sprzedawać na Wyspach.

Ostatni raz coś takiego wydarzyło się w 1997 roku. Brytyjczycy zakazali wtedy gry "Carmageddon", w której zdobywało się punkty za przejechanie samochodem przechodniów.

"Manhunt 2" to dzieło twórców również osławionej gry "Grand Theft Auto", w której gracz wcielał się w żołnierza gangu, i dalszy ciąg "Manhunt" - o polowaniu na ludzi, w którym bierze udział skazany na śmierć przestępca. Druga część skupia się na zemście naukowca więzionego przez gang.

Wszystkie te scenariusze prowadzą do jednego - do jatki na ekranie komputera. Mordowanie jest głównym celem gry. Wszystkie chwyty i rodzaje broni są dozwolone.

O ile pierwszą część gry cenzorzy jeszcze przepuścili - nadając jej kategorię "od lat osiemnastu", choć już wtedy według nich autorzy przesadzili z brutalnością - teraz nie mieli wyjścia. Jak tłumaczą, zazwyczaj proszą twórców o poprawki w grze. Tu jednak nic by one nie dały. Bo zabijanie jest sensem tej komputerowej zabawy.

Producent gry może się jeszcze odwoływać. Pewnie to zrobi, bo dziesięć lat temu takie odwołanie w sprawie "Carmageddon" było skuteczne. Grę w końcu pozwolono sprzedawać i - jak można się było domyślać - stała się bestsellerem. Ciekawe, czy podobnie będzie tym razem i zakaz stanie się... reklamą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj