Siedmiu pracowników kopało właśnie grób na jednym z cmentarzy w Chinach, kiedy zaskoczyła ich burza. Piorun zabił pięciu z nich.
W poniedziałek grabarze przygotowywali grób na cmentarzu na wzgórzu niedaleko miejscowości Zhiwan. Wtedy zaczęło grzmieć, ale nie przestali pracować. Od uderzenia pioruna na miejscu zginęło pięciu grabarzy. Jeden został poważnie ranny, a jednemu nic się nie stało.
W maju w południowo-zachodnich Chinach w czasie nawałnicy piorun uderzył w budynek szkolny - zginęło siedmioro dzieci, a 40 zostało rannych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|