Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie było egzekucji, ale jeden zakładnik nie żyje

13 października 2007, 16:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nie było żadnej egzekucji, jeden zakładnik żyje, a drugi zmarł z przyczyn naturalnych - ogłosił szef niemieckiej dyplomacji. W ten sposób zaprzeczył twierdzeniom talibów, którzy chwalili się, że zabili obu uprowadzonych Niemców.

Rzecznik talibów mówił, że egzekucję wykonano krótko po upływie terminu, który porywacze dali niemieckiemu rządowi na wycofanie wojsk z Afganistanu. Ale resort spraw wewnętrznych w Afganistanie podał, że jeden z porwanych zmarł na zawał serca, a niemiecki minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier potwierdził, że mężczyzna "zmarł z przyczyn naturalnych". Był inżynierem budowlanym, chorował na cukrzycę. Minister nie ma wątpliwości, że zmarł, bo był przetrzymywany w okropnych warunkach.

Drugi zakładnik żyje. Steinmeier zapewnił, że jego resort robi "wszystko, co w ludzkiej mocy", by go znaleźć i uwolnić. Sztab kryzysowy powołany przez niemieckie ministerstwo spraw zagranicznych ściśle współpracuje z władzami w Kabulu.

W zamian za darowanie Niemcom życia talibowie domagali się, by Bundeswehra wycofała z Afganistanu swych żołnierzy. Porywacze żądali także uwolnienia przetrzymywanych w afgańskich więzieniach talibańskich bojowników. Czas na spełnienie warunków mijał w sobotę w południe czasu miejscowego.

Niemców uprowadzono w środę w prowincji Wardak, około 100 kilometrów od Kabulu. Razem z nimi porwano pięciu afgańskich współpracowników. Ich los nie jest znany.

W Afganistanie stacjonują blisko trzy tysiące niemieckich żołnierzy. Niemiecka Bundeswehra odpowiada za bezpieczeństwo na północy i Kabulu. W kraju jest także sześć niemieckich samolotów rozpoznawczych Luftwaffe oraz 500 wojskowych do ich obsługi.

W niewoli talibów jest też ponad 20 zakładników z Korei Południowej. Porywacze grożą, że ich zabiją, jeśli do niedzieli z więzień afgańskich nie zostanie wypuszczonych tylu samo rebeliantów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj