Dziennik Gazeta Prawana logo

Bankowcy wściekli na Orbana

12 października 2010, 11:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Victor Orban i Donald Tusk.
Victor Orban i Donald Tusk./AP
Prezes dużego austriackiego banku działającego na Węgrzech grozi, że przeniesie działalność do Polski. To reakcja na wprowadzenie bardzo wysokiego podatku od zysku banku. Gabinet Victora Orbana nie ma jednak zamiaru ustępować.

Erste, jeden z największych banków zagranicznych działających na Węgrzech, grozi wycofaniem się z kraju i przeniesieniem działalności do Polski, jeśli Viktor Orban nie zrezygnuje z podatku nałożonego na zyski instytucji finansowych. Wywiad prezesa Andreasa Treichla dla wczorajszego wydania „Financial Timesa” odebrano w Budapeszcie jako groźbę. Gabinet Orbana nie planuje jednak wycofać się ze swojego planu ustawienia warunków współpracy na linii rząd – banki – MFW przy wychodzeniu kraju z kryzysu. I odnosi na tym polu sukcesy. To bankierzy i fundusz dostosowują się do Orbana, a nie na odwrót.

Analitycy nie wierzą

– Jesteśmy źli z powodu nadmiernego opodatkowania. Ale mamy sposoby, aby się bronić. Są inne niż Węgry kraje, w których nasza obecność mogłaby być o wiele większa. Myślę w szczególności o Polsce – ostrzegł Treichl.

Prezes banku kwestionuje podatek, który Orban wprowadził w lipcu. „FT” zwraca uwagę, że choć podobne obciążenia wprowadzili Brytyjczycy, Niemcy, Francuzi i Koreańczycy, a wkrótce podobną decyzję mają podjąć Austriacy, nigdzie podatek ten nie jest proporcjonalnie tak wysoki. Rząd ma nadzieję, że przyniesie on w tym roku do kasy państwa ok. 1 mld euro, czyli 0,7 proc. PKB. Sam Erste z tego powodu miałby przekazać ok. 44 mln euro, czyli 75 proc. swojego zysku netto z 2009 roku.

Bartosz Pawłowski, strateg ds. rynków wschodzących w największym banku świata BNP Paribas w Londynie, nie wierzy jednak, aby Treichl spełnił swoje groźby.

– Węgry są dla Austriaków zbyt ważnym rynkiem, aby mogli się z niego wycofać. Jeśli przetrwali zeszły rok, kiedy kraj był na skraju bankructwa, to przetrwają też obecne trudności – podkreśla w rozmowie z „DGP”.

Orban zapowiedział, że podatek będzie wprowadzony tymczasowo w 2010, 2011 i 2012 roku. Rząd proponował międzynarodowym instytucjom finansowym łagodniejsze tempo ograniczenia deficytu budżetowego. Jednak MFW i UE się na to nie zgodziły: w lipcu rozmowy zostały zerwane. Dopiero we wrześniu Orban uległ presji Brukseli i zgodził się, aby deficyt budżetowy w tym roku został ograniczony do 3,8 proc. PKB, a w roku przyszłym spadł poniżej 3 proc. PKB. Jednak postawił swoje warunki: rząd będzie uzdrawiał finanse publiczne nie poprzez cięcie wydatków socjalnych, ale nakładając dodatkowe obciążenia, np. na banki. W ten sposób, uważa premier, uda się szybko przywrócić dynamiczne tempo wzrostu gospodarczego.

Nowe inwestycje

Na razie rynki finansowe dobrze przyjmują politykę konserwatywnego rządu. W ostatnich trzech miesiącach forint zyskał proporcjonalnie najwięcej wobec euro i dolara w stosunku do wszystkich walut analizowanych przez Bloomberga. Aż o 40 punktów bazowych spadła także w tym czasie cena, za jaką rząd sprzedaje obligacje skarbu państwa. Zaś Volkswagen i General Motors ogłosiły łączne inwestycje na Węgrzech o wartości 1,4 mld euro.

Mimo przypinania przez media łatki dyktatora i populisty Orban zdołał w krótkim tempie przywrócić zaufanie inwestorów do Węgier. Zdaniem MFW już w przyszłym roku Węgry mogą liczyć na umiarkowany (2 proc.) wzrost gospodarczy wobec 0,6 proc. w tym roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj