Dziennik Gazeta Prawana logo

"Kadafi szykował zmianę sojuszy. Dlatego musi zginąć lub uciekać"

22 marca 2011, 09:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Kadafi szykował zmianę sojuszy. Dlatego musi zginąć lub uciekać"
AP
Libijski dyktator wydał na siebie wyrok oferując kontrakty na ropę naftową krajom spoza Europy. Według członka Rosyjskiej Akademii Nauk, Muammar Kadafi szczególnie naraził się dwóm krajom Unii.

Czy neutralność Niemiec w wojnie z Libią może wykluczyć Berlin z kreowania unijnej polityki bezpieczeństwa? Czy od tej interwencji to Paryż i Londyn będą decydowały na wyłączność o jej kształcie?

Władimir Isajew - politolog, znawca Libii z Rosyjskiej Akademii Nauk: Neutralność państw BRIC i Niemiec to czysto pragmatyczna decyzja. Poza tym wciąż za wcześnie na oceny, w jakim kierunku potoczy się wojna. Nawet po upadku Kadafiego nie sądzę, by Berlin stracił wpływ na europejską politykę bezpieczeństwa.

Czy rozpoczętą w sobotę interwencję w Libii można nazwać pierwszą wojną o bezpieczeństwo energetyczne Europy?

Jeszcze przed wybuchem rewolty w Libii Muammar Kadafi na spotkaniu z dyplomatami takich państw jak Rosja, Chiny i Indie, zaproponował zastąpienie dominujących w libijskim sektorze naftowym firm francuskich czy włoskich przez koncerny z państw BRIC. Tymczasem libijska ropa zajmuje 10 proc. w bilansie energetycznym Unii Europejskiej. Spełnienia gróźb Kadafiego o zmianie sojuszy najmocniej uderzyłyby w pozycję takich państw jak Włochy i Francja. Czyli architektów interwencji.

W jakim kierunku idą wydarzenia w Libii? Początek nalotów to koniec Kadafiego?

Fizyczna likwidacja Kadafiego bardzo pomoże wojskom międzynarodowej koalicji. Ale interwencja jest mocno opóźniona. Trzeba było się decydować, gdy w rękach powstańców było 75 proc. terytorium. A nie – jak teraz – zaledwie czwarta część Libii. W dodatku samo bombardowanie nie rozwiąże problemów.

Przedłużająca się wojna w Libii wywinduje ceny ropy?

Libijska ropa to jedynie 2 proc. światowego eksportu. W skali Europy dużo. W skali całego świata już nie. Brak dostaw z Libii da się zastąpić. Świat musi szykować się na znacznie bardziej bolesne w skutkach przewroty: w Bahrajnie, Arabii Saudyjskiej, Jemenie czy roponośnej Nigerii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj