Generał Than Shwe, który stojąc na czele junty rządził Birmą żelazną ręką od 1992 roku, przeszedł w stan spoczynku. Szeregi armii miał także opuścić jego zastępca, generał Maung Aye.
Zdaniem źródeł AFP, Than Shwe i Maung Aye "mają w dalszym ciągu doradzać rządowi, gdy o to poprosi". Potwierdza to teorie, według których Than Shwe ma pozostać dominującą postacią w kraju.
Junta - Państwowa Rada Pokoju i Rozwoju (SPDC) - została oficjalnie rozwiązana pod koniec marca po zaprzysiężeniu nowego prezydenta Thein Seina oraz jego nowego rządu przed parlamentem.
Na początku lutego na stanowisko prezydenta został wybrany przez parlament 66-letni Thein Sein, emerytowany generał, który w armii przesłużył 47 lat.
Wojskowi rządzą w Birmie od 1962 roku. W nowym dwuizbowym parlamencie generałowie i ich zwolennicy zajmują 80 proc. miejsc, zapewniając armii niesłabnącą dominację w polityce.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP