Dziennik Gazeta Prawana logo

Kadafi nie żyje? Od dziewięciu dni nikt go nie widział

9 maja 2011, 18:08
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kadafi nie żyje? Od dziewięciu dni nikt go nie widział
Shutterstock
Co stało się z przywódcą Libii Muammarem Kadafim, który nie pokazuje się publicznie od 9 dni? "Czy żyje? Czy został zabity albo ciężko ranny w bombardowaniu NATO?" - zastanawia się w komentarzu publicysta włoskiego dziennika "La Stampa".

Komentator wyraża opinię, że nieobecność Kadafiego jest już prawdziwą zagadką i tajemnicą. Przytacza wypowiedź niewymienionego z nazwiska ambasadora jednego z krajów, który mówił: "Zaprowadzono nas do (jego) domu, a tam wszystko było zniszczone".

Dyplomata dodał, że siły Sojuszu używają w Libii "specjalnych bomb", które wywołują bardzo duże ciśnienie. "Trudno przeżyć skutki takiego bombardowania" - miał powiedzieć cytowany we włoskiej gazecie ambasador.

"La Stampa" przypomina, że ostatnia wypowiedź Kadafiego pochodzi z 30 kwietnia. Groził wtedy Włochom wojną. W nocy z 30 kwietnia na 1 maja w rezultacie bombardowania domu, w którym przebywał przywódca libijski, zginął jego syn Saif al-Arab wraz z żoną i trzema synami.

"Czy to na pewno był Saif?" - pyta gazeta, według której "podejrzenie, że mogło dojść do symulacji, jest bardzo silne". Dziennik zastanawia się również, dlaczego nie zrobiono zdjęć ofiar.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj