Dziennik Gazeta Prawana logo

Była żona doprowadziła go do desperacji. Wlazł na most

13 maja 2011, 06:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Była żona doprowadziła go do desperacji. Wlazł na most
Shutterstock
Sfrustrowany rozwodem Australijczyk sparaliżował ruch na słynnym moście w Sydney. Tysiące kierowców, pasażerów komunikacji miejskiej i pieszych nie mogło przejechać lub przejść przez ten most z powodu jego protestu.

Australijczyk wdrapał się na najwyższy punkt przeprawy i na wysokości 134 metrów rozwiesił kilka transparentów. Z obawy, że może skoczyć lub spaść policja zatrzymała ruch.

"Pomóżcie moim dzieciom!" - napisał na jednym z transparentów. Prawdopodobnie 35-letni mężczyzna, który jest świeżo po rozwodzie, chciał w ten sposób zwrócić uwagę, że ma problemy z byłą żoną i nie może regularnie spotykać się ze swymi dziećmi.

Po dwóch godzinach zakończył protest i zszedł na dół. "Jeśli kilku milionom ludzi zepsułem poranek, ale też zwróciłem ich uwagę na to, że moje i inne dzieci potrzebują pomocy, to osiągnąłem swój cel" - powiedział mężczyzna w wywiadzie radiowym zanim został aresztowany.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj