Starszy kapral Jarosław Maćkowiak zginął, a dwóch żołnierzy zostało lekko rannych w wyniku ataku na polski patrol, do którego doszło w czwartek w prowincji Ghazni - poinformował mjr Szczepan Głuszczak z Sekcji Informacyjno-Prasowej PKW Afganistan.

Reklama

Starszy kapral Maćkowiak to 26. żołnierz poległy w Afganistanie lub w wyniku ran odniesionych w tym kraju od 2007 r., gdy Polska zaangażowała się w operację ISAF. Kolejna ofiara śmiertelna to cywilny ratownik medyczny.

Atak miał miejsce w godzinach porannych na północny-zachód od bazy Giro, w południowej części prowincji, w której stacjonują żołnierze zgrupowania bojowego Bravo.

Żołnierze 2. Kompanii piechoty zmotoryzowanej wykonywali patrol, w czasie którego zostali zaatakowani z broni strzeleckiej i granatników przeciwpancernych. Polacy odpowiedzieli ogniem. W wyniku ostrzału rannych zostało trzech polskich żołnierzy, w tym jeden ciężko.

Rannym udzielono pierwszej pomocy i na miejsce natychmiast wezwano śmigłowiec ewakuacji medycznej oraz wsparcie lotnicze - samoloty F-15 oraz powietrzne siły szybkiego reagowania - śmigłowce Mi-24.



Rannych przetransportowano do szpitala polowego w Ghazni. W wyniku odniesionych ran st. kpr. Jarosław Maćkowiak zmarł. Stan pozostałych żołnierzy lekarze oceniają jako stabilny. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Rodziny poległego żołnierza oraz rannych zostały powiadomione o zdarzeniu.

Starszy kapral Jarosław Maćkowiak służył w 17. Wielkopolskiej Brygadzie Zmechanizowanej w Międzyrzeczu na stanowisku dowódcy drużyny. W wojsku służył od 2006 roku, po raz drugi na misji w Afganistanie, także na stanowisku dowódcy drużyny. Był kawalerem.

W połowie kwietnia prezydent Bronisław Komorowski podpisał postanowienie o przedłużeniu misji Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie o kolejne pół roku, do 13 października. Polski kontyngent w tym kraju liczy obecnie ok. 2600 żołnierzy i pracowników. Według zapowiedzi NATO misja ISAF ma się zakończyć w 2014 roku.