"Rzeczywiście, uzgadniamy obecnie (z Paryżem - PAP) kandydaturę nowego ambasadora. Nie wiemy, z czym związane jest odwołanie poprzedniego ambasadora, jednak w praktyce dyplomatycznej nie jest przyjęte informowanie o przyczynach odwoływania przedstawiciela dyplomatycznego" - oświadczył na konferencji prasowej w Kijowie szef departamentu informacji MSZ Ukrainy Ołeh Wołoszyn.

Ambasador Faure skrytykował proces Tymoszenko, nazywając go politycznym, w rozmowie przeprowadzonej w wąskim gronie. Następnie jego wypowiedź zacytowały służby prasowe Bloku Julii Tymoszenko, po czym szeroko przytaczały ukraińskie media.

"Nie chciałbym komentować tego procesu, jednak chcę powiedzieć, że we Francji odnosimy wrażenie, iż, niestety, proces Julii Tymoszenko jest bardzo oddalony od prawa i bardzo zbliżony do polityki" - miał oświadczyć odwołany dyplomata.

Według ukraińskiej prasy po publikacji tych słów przez zwolenników Tymoszenko Faure miał stwierdzić, że "wyrządzono mu niedźwiedzią przysługę".

Tymoszenko sądzona jest za zawarcie w 2009 roku kontraktów gazowych z Rosją, ocenianych przez obecne władze w Kijowie jako niekorzystne dla Ukrainy. Była premier utrzymuje, że jej sprawa ma wydźwięk polityczny i związana jest z walką władzy z opozycją.

W ubiegły piątek decyzją sądu Tymoszenko została umieszczona w areszcie. Wcześniej w związku ze śledztwem i procesem obowiązywał ją zakaz opuszczania miejsca zamieszkania.