Dziennik Gazeta Prawana logo

Rocznica zakończenia akcji ratunkowej, która poruszyła świat

13 października 2011, 19:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Uratowani górnicy Dario Segovia i Omar Reygadas rok po akcji ratunkowej
Uratowani górnicy Dario Segovia i Omar Reygadas rok po akcji ratunkowej/PAP/EPA
Mszą świętą w mieście Copiapo koło kopalni miedzi San Jose na pustyni Atakama i odsłonięciem pomnika upamiętniono akcję ratunkową, dzięki której rok temu po 70 dniach pobytu 700 metrów pod ziemią zdołano wydobyć na powierzchnię 33 górników.

Przed rokiem z San Jose relacjonowali wydarzenia reporterzy przybyli z całego świata. Opisywali męstwo górników i bezprecedensową, niezwykle skomplikowaną i prowadzoną z użyciem najnowszych środków techniki górniczej akcję ratowniczą.

Jej uwieńczeniem było wydobycie w ciągu 22 godzin, kolejno jednego po drugim, w specjalnej kapsule-windzie nazwanej Fenix, wszystkich 33 górników. Na powierzchni witał ich osobiście prezydent Chile Sebastian Pinera.

"Dziś ponad połowa spośród tych 33 górników, którzy byli przed rokiem bohaterami pierwszych stron gazet na całym świecie, nie ma pracy" - pisze w korespondencji z Chile zamieszczonej w czwartkowym wydaniu elektronicznym hiszpański dziennik "Publico".

"Obsypywani wtedy podarkami przez najrozmaitsze firmy, pokazywani przez telewizje całego świata - dodaje >>Publico<< - dziś w większości borykają się z urazami psychicznymi i fizycznymi, które są następstwem straszliwej katastrofy, jaką przeżyli. Większość nie ma pracy, ponieważ przedsiębiorstwa nie chcą ich zatrudniać z obawy o ich stan psychiczny".

Odpowiedzialność za zawał w kopalni - przypominają z okazji rocznicy chilijskie media - ponoszą jej właściciele oraz państwo chilijskie, które nie wypełniło należycie swej powinności z tytułu obowiązkowego nadzoru warunków wydobycia i bezpieczeństwa pracy w kopalni.

Jednak sprawy o milionowe odszkodowania dla ofiar katastrofy toczą się przed sądem powoli.

Jeden z uratowanych górników, Omar Reygadas, w wypowiedzi, której udzielił z okazji rocznicy chilijskiemu dziennikowi "La Nacion", oświadczył: "Jeszcze ważniejsze niż pieniądze jest dla nas to, aby państwowy urząd Sernageomin, którego zadaniem jest badanie stanu bezpieczeństwa w kopalniach, robił to uczciwie, aby nie wydarzyła się więcej taka katastrofa, jak w San Jose".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj