Dziennik Gazeta Prawana logo

Merkel wbija szpilę w Kaczyńskiego

2 grudnia 2011, 10:07
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Merkel wbija szpilę w Kaczyńskiego
PAP/EPA
To przemówienie Angeli Merkel ma pokazać, co Niemcy chcą zrobić w Europie. Zdaniem kanclerz Niemiec w nowym pakcie, który ma uratować strefę euro, jest miejsce dla Polski.Kanclerz dogryzła też prezesowi PiS.

Kraje spoza strefy euro muszą mieć możliwość przyłączenia się do wzmocnionych zasad dyscypliny finansowej, jakie przyjmie unia walutowa - powiedziała w piątek niemiecka kanclerz Angela Merkel. Według niej wolę przyłączenia się do współpracy wyraziła Polska. Kanclerz odrzuciła również możliwość wprowadzenia wspólnych obligacji strefy euro jako metody walki z aktualnym kryzysem.

Merkel oświadczyła w niemieckim Bundestagu, że jej celem na szczycie UE w Brukseli 8 i 9 grudnia będzie przeforsowanie zmiany unijnych traktatów, co jest jedyną drogą do budowy "unii fiskalnej"."Rozwiązaniem drugim w kolejności" jest zawarcie całkiem nowego traktatu między państwami euro - dodała.

"Do Brukseli jedziemy z celem przeforsowania zmiany traktatów UE, ale w takim duchu, by uniknąć podziału między państwami euro a państwami spoza strefy euro. Pozostawimy krajom, które nie są członkami strefy wspólnej waluty, możliwość przyłączenia się do mocniejszych zobowiązań przyjętych przez strefę euro. Nikt nie może chcieć takiego podziału" - powiedziała.

Zdaniem Merkel także eurogrupa, czyli współpraca ministrów finansów eurolandu, powinna być otwarta dla każdego, kto chce się przyłączyć - na przykład Polski. "Polska zawsze mówiła wyraźnie, że choć nie ma jeszcze euro, to chce przyjąć mocniejsze zobowiązania" - dodała Merkel. "W trakcie rozmów, które teraz przeprowadziliśmy, Polska także powiedziała jasno, że chce iść tą drogą unii stabilności" - dodała.

"Musimy trwale wzmocnić fundamenty unii gospodarczej i walutowej, naprawić błędy popełnione w czasie jej powstawania i dokończyć jej budowę. Celem jest unia fiskalna" - podkreśliła niemiecka kanclerz. UE jest na dobrej drodze, by ten cel osiągnąć. "Nie mówimy już tylko o unii fiskalnej, ale zaczynamy ją tworzyć" - oceniła Merkel.

Niemcy chcą wzmocnić dyscyplinę finansową w eurolandzie m.in. poprzez wzmocnienie kontroli nad budżetami krajów euro pod kątem przestrzegania kryteriów deficytu i długu publicznego, automatyczne sankcje za łamanie tych reguł, a także stworzenie możliwości zaskarżenia przed Europejski Trybunał Sprawiedliwości państw, łamiących zasady dyscypliny finansowej.

Jak tłumaczyła Merkel, należy tak wzmocnić autorytet instytucji europejskich, by wymogi utrzymania deficytu poniżej 3 proc. PKB i zadłużenia poniżej 60 proc. PKB były faktycznie dotrzymywane. Jednym z centralnych elementów unii stabilności ma być "hamulec zadłużenia", czyli wprowadzenie przez kraje eurolandu pułapu długu, po którego przekroczeniu zmuszone byłyby do wdrożenia programów oszczędnościowych.

Merkel powtórzyła w piątek, że kryzys w strefie euro "nie może zostać rozwiązany za pomocą jednego zdecydowanego ciosu". "Nie ma prostych i szybkich rozwiązań - oceniła. - Pokonanie kryzysu zadłużenia to proces, który potrwa lata". Sceptycznie wypowiedziała się o propozycjach zmiany mandatu Europejskiego Banku Centralnego, który - jak chcą niektórzy - miałby interweniować na rynku obligacji czy też pełnić rolę "kredytodawcy ostatniej instancji" dla państw zagrożonych kryzysem.

"Zadania EBC inne niż zadania Fed w Ameryce (Systemu Rezerw Federalnych - PAP) czy też Banku Anglii. Zadaniem tym jest zapewnienie stabilności waluty i to robi EBC" - powiedziała Merkel. Odrzuciła ona również możliwość wprowadzenia wspólnych obligacji strefy euro jako metody walki z aktualnym kryzysem. Kanclerz zastrzegła, że niemieckie postulaty to nie próba zdominowania UE. "Nie mają one nic wspólnego z pewnymi obawami, troskami czy uprzedzeniami, o których czytamy i słyszymy, jakoby Niemcy chciały zdominować Europę czy coś w tym rodzaju. To absurdalne" - oceniła Merkel.

"Opowiadamy się za określoną kulturą stabilności i wzrostu, ale w europejskim duchu (byłych kanclerzy - PAP) Konrada Adenauera i Helmuta Kohla. Zjednoczenie Niemiec i zjednoczenie Europy były i są dwoma stronami jednego i tego samego medalu. O tym nigdy nie zapomnimy" - zapewniła.

Na szczycie przywódców UE 8-9 grudnia w Brukseli przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy i szef Komisji Europejskiej Jose Barroso przedstawią raport na temat tego, czy i jakie zmiany traktatu UE są potrzebne, by wzmocnić zarządzanie gospodarcze strefy euro i dyscyplinę finansów publicznych państw członkowskich. Prezydent Francji Nicolas Sarkozy zapowiedział, że spotka się z Merkel w najbliższy poniedziałek i przedstawią oni wspólne propozycje "w celu zagwarantowania przyszłości Europy"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj