W prace zaangażowani są przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Barroso, Rady Europejskiej Herman Van Rompuy, szef eurogrupy Jean-Claude Juncker oraz prezes Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi. Już na szczycie UE pod koniec czerwca chcą oni przedstawić swoje pierwsze propozycje, zaś do jesieni opracować plan reform, który usunąłby "wrodzone wady" unii walutowej i pomógł uniknąć krachu strefy euro. - ocenia tygodnik. Szefowie czterech unijnych instytucji chcieliby bowiem przebudować strefę euro w unię polityczną, w której państwa członkowskie musiałyby oddać strukturom UE istotną część swych narodowych kompetencji.
- relacjonuje "Spiegel". . "Spiegel" zaznacza, że chodzi o uwspólnotowienie tylko nowych długów. Za stare długi państwa członkowskie odpowiadałyby indywidualnie.
Grupą ministrów finansów miałby kierować przewodniczący, który ostatecznie mógłby pełnić funkcję europejskiego ministra finansów. Grupa ta podlegałaby kontroli nowego europejskiego gremium, złożonego z przedstawicieli narodowych parlamentów. Pomysł brukselskich eurostrategów oznacza, że rządy unikałyby zaciągania nowych długów, aby zachować suwerenność nad polityką wydatkową. - dodaje tygodnik. Dlatego - jak pisze - w stolicach krajów strefy euro rozważany jest również złagodzony model reformy unii walutowej, zgodnie z którym grupa ministrów finansów udzielałaby zezwolenia tylko na zadłużenie przekraczające 3 procent PKB.
Propozycje reform przewidują również m.in. bezpośrednie wybory przewodniczącego Komisji Europejskiej, połączenie funkcji szefów KE i Rady Europejskiej, jak również stworzenie silnego europejskiego nadzoru bankowego, który kontrolowałby wszystkie banki, a nie tylko te największe. Jak ocenia "Spiegel", plan zreformowania strefy euro może okazać się jedyną szansą na zapobieżenie upadkowi wspólnej waluty, ale jednocześnie oznacza umocnienie się tzw. Europy dwóch prędkości oraz może być pierwszym krokiem w kierunku europejskiej federacji. Wdrożenie proponowanych reform wymagałoby przeprowadzenia referendum w państwach członkowskich.
Już w zeszły czwartek niemiecka kanclerz Angela Merkel zasygnalizowała, że UE stoi przed wielkimi zmianami. W wywiadzie telewizyjnym powiedziała, że potrzebne jest stworzenie unii fiskalnej, a - dodała. Jej zdaniem na szczycie UE, planowanym na 28 i 29 czerwca, może zostać przyjęty "plan pracy" dotyczący budowania unii politycznej.