W liście pan Qu Gang pisze:
Według opinii pana Qu,
Odnośnie poprawności językowej prezydenta Obamy w samych Stanach Zjednoczonych zdania są podzielone. Senacki lider partii Demokratycznej, Harry Reid, uważa, że . Niefortunna wypowiedź wywołała falę krytyki i w końcu jej autor musiał za nią przeprosić. W mediach pojawiały się również inne dowcipne określenia języka prezydenta: .
Ostatnio pomysł pana Qu poparł profesor Teng Jimeng z Pekińskiego Uniwersytetu Języków Obcych. Uważa on, że teksty przemówień prezydenta Obamy, jako przykład żywego języka mogą być znakomitym materiałem dydaktycznym.
Nauczyciel Qu zaoferował symboliczną opłatę, licząc, że zostaną docenione dodatkowe wartości popularyzujące "Biały Dom" i kulturę amerykańską.
Ostatnio w internecie pojawiły się głosy studentów, którzy zainspirowani pomysłem wysłuchiwania tekstów przemówień amerykańskiego prezydenta, po trzech dniach nauki znacznie poprawili swoje zdolności wypowiedzi po angielsku. W ślad za tym od niedawna lawinowo zwiększa się liczba osób ściągających teksty Obamy z internetu.