- oświadczył dyrektor Wydziału Prawa Międzynarodowego Prokuratury Generalnej Białorusi Aleh Chłyszczanka.
Podkreślił, że odmowy wydania tych osób stronie białoruskiej .
Dodał, że strona białoruska stara się wypełniać wszystkie swoje zobowiązania wobec partnerów i istnieje dla niej .
Według niego odmów ekstradycji ze strony innych państw niż Polska i Czechy Białoruś otrzymuje niewiele.
Białoruś często zwraca się do państw UE o wydanie działaczy opozycji, którzy uciekli za granicę z obawy przed represjami.
Czechy odmówiły wydania Białorusi m.in. byłego opozycyjnego kandydata na prezydenta Alesia Michalewicza, ściganego za organizację masowych protestów po ogłoszeniu wyników wyborów prezydenckich w grudniu 2010 roku, za co grozi kara do 15 lat więzienia. Michalewicz dostał w Czechach azyl polityczny.
Polska odmówiła natomiast ostatnio wydania Białorusi Andreja S., któremu strona białoruska zarzucała początkowo posiadanie "szczególnego środka", a następnie handlowanie metadonem. Warszawski sąd uznał ekstradycję za niedopuszczalną z obawy, iż Białoruś nie dochowa standardów praw człowieka, oraz z powodu zaostrzenia bez należytego uzasadnienia kwalifikacji czynu mającego być powodem ekstradycji.
Polska prokuratura wprowadziła specjalne procedury badania wniosków o pomoc prawną i ekstradycyjnych z Białorusi po skandalu wynikłym z udzielenia przez Polskę pomocy prawnej w sprawie działacza opozycji Alesia Bialackiego. Został ona na Białorusi skazany na cztery i pół roku kolonii karnej o zaostrzonym rygorze.