Dziennik Gazeta Prawana logo

Szampan, ostrygi i zabawy... Skandal we Włoszech

20 września 2012, 11:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Poważny skandal finansowy wybuchł we władzach stołecznego regionu Lacjum, gdzie sprzeniewierzano publiczne pieniądze. Za fundusze na polityczną działalność klubu partii byłego premiera Silvio Berlusconiego lokalni politycy bawili się na wystawnych przyjęciach.

W obliczu płynących zewsząd żądań rozwiązania skompromitowanych władz regionalnych ich przewodnicząca Renata Polverini z centroprawicowej, rządzącej w Lacjum partii Lud Wolności rozważa możliwość podania się do dymisji.

Politycy centrolewicy i komentatorzy wyrażają opinię, że przeprosiny, jakie padły z ust przewodniczącej, nie wystarczą.

Na łamach największych gazet podkreśla się, że opisane szeroko tematyczne zabawy "u Ulissesa" czy "na Olimpie" z udziałem radnych i samej Polverini, a także informacje o skali szastania pieniędzmi z budżetu mogą ostatecznie pogrążyć partię Berlusconiego, szykującą się do powrotu do władzy we Włoszech po wyborach w maju 2013 roku.

Aferę zapoczątkowały ujawnione przez prasę informacje o skali nadużyć, jakich miał dopuścić się poprzedni szef klubu Ludu Wolności w regionie Franco Fiorito, który pieniędzmi z budżetu przeznaczonymi na działalność polityczną radnych zarządzał jak swoimi. Przeznaczał je na przykład na luksusowe życie prywatne, wystawne kolacje oraz huczne przyjęcia, w czasie których szampan lał się strumieniami, podawano ostrygi i inne luksusowe dania.

Wszczęto śledztwo, by ustalić, w jaki sposób Fiorito wszedł w posiadanie ośmiu mieszkań i willi w Rzymie i w okolicach. Postawiono mu zarzut sprzeniewierzenia mienia publicznego.

Każdy dzień przynosi we Włoszech kolejne bulwersujące informacje o skali nadużyć i marnotrawstwa publicznych pieniędzy w dobie poważnego kryzysu i surowej polityki oszczędności, wprowadzonej przez rząd Mario Montiego. Gazety piszą o konsternacji obywateli proszonych przez antykryzysowy gabinet o wyrzeczenia dla dobra kraju, gdy dowiadują się o tym, co działo się na szczytach władzy w stołecznym regionie.

Dzienniki zauważają, że chodzi nie tylko o przyjęcia i maskarady, ale i o pochłaniający miliony euro system funkcjonowania władz regionu, o biurokrację, miesięczne pensje w wysokości 8500 euro dla całej armii urzędników wysokiego szczebla.

"Corriere della Sera" podaje przykłady biurokratycznego przerostu: 189 osób pracuje w sekretariatach kierownictwa regionu, zatrudniono w nim także 270 konsultantów i kilkunastu zewnętrznych doradców. Przewodnicząca władz ma swojego własnego fotografa, na którego z państwowej kasy wydaje 75 tys. euro rocznie.

Silvio Berlusconi próbuje - jak podały media - przekonać Renatę Polverini, by nie podawała się do dymisji. Lewicowy dziennik "La Repubblica" napisał w czwartek: Polverini .


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj