Początkowo syryjscy rebelianci byli uznawani za "tych dobrych", którzy walczą z barbarzyńskim reżimem. Teraz wychodzą na jaw fakty, które niszczą obraz "dobrego buntownika" - działacze praw człowieka oskarżają ich o wykorzystywanie dzieci na linii frontu.
- głosi komunikat HRW. Organizacja zaapelowała do przywódców opozycji, by . Podkreślono, że w takich przypadkach odpowiedzialność za życie i zdrowie nieletnich spoczywa na dowódcach wojskowych.
HRW podała, że rozmawiała z pięcioma młodymi ludźmi w wieku od 14 do 16 lat, którzy walczyli w szeregach opozycji w Hims, Darze i w prowincji Idlib, w pobliżu granicy z Turcją. Opozycyjny ośrodek dokumentujący przemoc w Syrii poinformował, że w walkach w szeregach Wolnej Armii Syryjskiej życie straciło co najmniej 17 dzieci. Wiele innych zostało ciężko rannych, a niektóre są okaleczone na całe życie.
Rebelia przeciwko reżimowi prezydenta Baszara el-Asada trwa w Syrii od marca 2011 roku. Według opozycji zginęło już ponad 40 tys. ludzi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zobacz
|