Francja wzmocni swoje siły w Mali - zapowiedział prezydent Francois
Hollande. Prezydent, który odwiedził bazę wojskową w Abu Zabi,
powiedział, że teraz jest w Mali 750 francuskich żołnierzy. Tymczasem talibowie ostrzegają Paryż przez zbrojnym angażowaniem się w konflikt.
Hollande dodał, że nocne naloty na muzułmańskich rebeliantów osiągnęły swoje cele. Wyraził też nadzieję, że operacje wojskowe rozwiną się pomyślnie i uda się powstrzymać "agresorów i terrorystów". Prezydent Francji podkreślił, że celem żołnierzy francuskich i współdziałających z nimi sił afrykańskich jest przywrócenie integralności terytorialnej Mali.
Francuską interwencję w Mali potępili tymczasem afgańscy talibowie, którzy ostrzegli, że będzie ona miała katastrofalne konsekwencje. W ogłoszonym w Internecie oświadczeniu talibowie napisali, że Francja powinna wyciągnąć naukę z przegranych wojen w Afganistanie i Iraku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane
Zobacz
|