Dziennik Gazeta Prawana logo

Powódź jeszcze trwa, a Czesi już liczą straty

10 czerwca 2013, 17:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Powódź w Czechach
Czesi liczą straty /AP
Powódź jeszcze się nie skończyła, a Czesi zaczęli już liczyć straty. Zdaniem władz rachunek może przekroczyć miliardy koron.

Końca powodzi jeszcze nie widać. Deszcze i burze nadal komplikują życie ludziom, a już przystąpiono do pierwszych, szacunkowych obliczeń strat. Tylko w samym rolnictwie będą ogromne. oświadczył prezydent Izby Rolnej, Jan Veleba. Dodał, że dziesiątki tysięcy hektarów, które zostały zalane, zostanie zaoranych. Rynek czeski, wedug Veleby, poniósł też bezpowrotne straty w uprawach warzyw.

Sztab kryzysowy poinformował, że straty w gospodarce wodnej przekroczą na pewno półtora miliarda koron. Nieczynnych jest kilkadziesiąt dużych oczyszczalni. Ścieki w sposób niekontrolowany spływają do koryt rzek, między innymi w Pradze do Wełtawy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj