Według ministra, siły bezpieczeństwa przejęły kontrolę nad centrum handlowym, ale terroryści ukrywają się w poszczególnych sklepach. Ole Lenku zapewnił, że udało się ewakuować prawie wszystkich zakładników, przetrzymywanych przez terrorystów. Nie wiadomo jednak, ilu ich jest ani ilu pozostaje w centrum handlowym. Podczas trwającej od południa akcji aresztowano też przeszło 10 osób.

Nie widziano dzisiaj, aby z budynku wyprowadzono jakichkolwiek cywilów. Kenijskie władze celowo ograniczają dostęp do informacji, a niekiedy udzielają informacji nieprawdziwych, gdyż terroryści z al-Szabab monitorują media.

W czasie dzisiejszego szturmu zostało rannych 10 żołnierzy.

Kenijskie Ministerstwo Obrony potwierdziło godzinę temu na Twitterze zabicie trzech terrorystów:

Zobacz film z wewnątrz centrum handlowego nagrany przez świadka ataku:

http://youtu.be/Z3oF3t4QNc4

Według kenijskiego ministra, wszyscy napastnicy to mężczyźni, jednak niektórzy z nich mieli na sobie damskie stroje. Stąd pojawiające się doniesienia, że wśród terrorystów są kobiety. Minidter zapewnił, że operacja wkrótce się skoczy i że żadnemu z napastników nie uda się uciec.

Rano al-Szabab zagroziła zamordowaniem pozostałych przy życiu zakładników. Organizacja opublikowała w internecie oświadczenie, w którym poinformowała, że upoważniła bojowników znajdujących się w otoczonym przez siły specjalne i wojsko budynku do "podjęcia działań wobec zakładników". Apelujemy do chrześcijan atakujących mudżahedinów, by mieli litość dla zakładników, bo to właśnie na nich skupia się cała agresja - napisano w oświadczeniu. Al-Shabab odmawia jakichkolwiek negocjacji. Swoim atakiem chce wymóc wycofanie kenijskich wojsk z Somalii.

Kenijskie media podały rano, że na międzynarodowym lotnisku w Nairobi zatrzymano mężczyznę podejrzanego o to, że brał udział w ataku na centrum handlowe. Szczegóły nie są jednak znane.

Prezydent Kenii Uhuru Kenyatta w towarzystwie przywódców wszystkich grup etnicznych wezwał obywateli kraju do zachowania jedności w obliczu tragicznego ataku terrorystycznego. Apel prezydenta jest niezwykle istotny, gdyż kraj jest podzielony i w przeszłości dochodziło do krwawych waśni na tle etnicznym. Kenyatta zapowiedział też surowe ukaranie sprawców zamachu.