Dziennik Gazeta Prawana logo

Katastrofa promu. Kapitan był pod wpłwem narkotyków

4 listopada 2013, 16:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Katastrofa promu w Tajlandii
Katastrofa promu w Tajlandii/AP
Kapitan promu, który w niedzielę zatonął w pobliżu tajlandzkiego kurortu Pattaya w chwili tragedii był pod wpływem narkotyków. Informacje te ujawnia dziennik "Bangkok Post". Po wydostaniu się na brzeg kapitan najpierw uciekł z miejsca akcji ratunkowej, ale w nocy oddał się w ręce policji.

42-letni kapitan, obywatel Tajlandii przyznał się, że przed wypłynięciem w rejs promem, na którym znajdowało się 200 osób, brał narkotyki. Według jego relacji, jednostka zeszła z kursu i zahaczyła o podwodne skały. Doszło do rozerwania poszycia promu, który zaczął nabierać wody.

Kapitan nie poinformował jednak o tym pasażerów, obawiając się wybuchu paniki. Obsłudze promu nie udało się jednak naprawić zniszczeń. Panika jednak wybuchła, kiedy woda wdarła się na dolny pokład i okazało się, że nie dla wszystkich pasażerów wystarczy kamizelek ratunkowych. Na statku znajdowało się co najmniej 50 osób więcej, niż normy dla tego typu jednostek.

W katastrofie zginęło - według różnych źródeł - od 6 do 8 osób, w tym dwoje turystów z Polski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj