Dziennik Gazeta Prawana logo

Prom się przechylił i poszedł na dno. Blisko 300 zaginionych

16 kwietnia 2014, 15:02
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Korea Południowa: tonący prom
Korea Południowa: tonący prom/PAP/EPA
Rośnie liczba ofiar po zatonięciu promu u wybrzeży Korei Południowej. Według najnowszych informacji, śmierć poniosły cztery osoby. 291 pasażerów uważa się za zaginionych.

Jeden z członków ekipy ratunkowej, która próbuje odnaleźć ludzi w zanurzonym promie przekazał, że istnieje mała szansa że ci, którzy wciąż są uwięzieni na statku, mogą być żywi. Zespołom ratunkowym udało się jednak uratować 164 osoby. Na pokładzie byli głównie uczniowie ze szkoły średniej.

Prom płynął z portu Inczon na zachodzie kraju na wyspę Czedżu. Nie wiadomo, co było przyczyną katastrofy. Świadkowie mówili jednak o tym, że na pokładzie było słychać uderzenie, a potem prom nagle zatrzymał się i zaczął tonąć. Według wcześniejszych doniesień, pogoda była dobra.

W akcji ratowniczej bierze udział kilkadziesiąt statków i helikopterów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj