Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaucja wpłacona, polski ekolog już na wolności [AKTUALIZACJA]

21 listopada 2013, 15:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Protest w sprawie Tomasza Dziemianczuka przed konsulatem rosyjskim w Gdańsku
Protest w sprawie Tomasza Dziemianczuka przed konsulatem rosyjskim w Gdańsku/Newspix
Tomasz Dziemianczuk, po początkowych problemach, wyszedł na wolność. Przez pewien czas realizacja decyzji sądu stała pod znakiem zapytania. Wszystko przez błąd sądu, gdzie źle wypisano dokumenty. Areszt nie uznał więc decyzji trybunału i nakazał kurierowi przywieźć nową decyzję o wypuszczeniu Polaka na wolność.

Wyjście na wolność Tomasza Dziemianczuka opóźniło się. Decyzja o zwolnieniu, którą kurier dostarczył do aresztu śledczego w Sankt Petersburgu, zawierała błędy. Sąd już we wtorek orzekł, że Dziemianczuk może opuścić areszt po wpłaceniu kaucji w wysokości 2 milionów rubli. Aż do środowego popołudnia nie wiadomo było, jaki jest właściwy numer rachunku bankowego, ponieważ Komitet Śledczy nie chciał przyjmować pieniędzy na swoje konto.

Wreszcie petersburski sąd zgodził się, aby wpłaty dokonano na jego konto. Dziś od rana w sądzie przedstawiciele konsulatu RP w Petersburgu i adwokat zabiegali o wydanie pisemnej decyzji o zwolnieniu z aresztu. Gdy już taki dokument został napisany i podpisany, wręczono go kurierowi, który udał się do aresztu. Tam jednak okazało się, że pismo jest nieważne. Dokument musiał zostać napisany raz jeszcze. 

Działacz Greenpeace z Gdańska został zatrzymany we wrześniu przez rosyjską straż przybrzeżną na Morzu Barentsa. On i 29 innych osób płynących statkiem Arctic Sunrise zorganizowali akcję protestacyjną przeciwko wydobywaniu ropy w Arktyce.

Początkowo rosyjskie służby śledcze uznały ich za piratów, a kilka tygodni później - za chuliganów. W trakcie rozprawy Polak zapewniał rosyjski sąd, że jego udział w akcji protestacyjnej na Morzu Barentsa nie był wymierzony w Rosję.

Ponieważ nasz rodak nie ma rosyjskiej wizy, prosto z aresztu został przewieziony do polskiego konsulatu w Petersburgu, gdzie będzie pod opieką polskich dyplomatów. Do kraju wróci zapewne dopiero po zakończeniu śledztwa i ewentualnym procesie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj