Prokuratura Kraju Krasnojarskiego poinformowała, że Nadieżda Tołokonnikowa otrzymała dokumenty o amnestii do rąk własnych.

Reklama

Z rana wyszła na wolność Marija Alochina. Członkini Pussy Riot swoje opuszczenie kolonii karnej uznała za PR-owski chwyt, a nie akt łaski. Tołokonnikowa i Alochina zostały w zeszłym tygodniu objęte amnestią, ogłoszoną przez rosyjską Dumę, w związku z 20. rocznicą uchwalenia konstytucji. Wcześniej kara dla trzeciej aktywistki - Jekateriny Samucewicz - została zawieszona.

W sierpniu 2012 roku trzy członkinie Pussy Riot zostały skazane na dwa lata kolonii karnej. Sąd uznał kobiety za winne "chuligaństwa motywowanego nienawiścią religijną". W lutym zeszłego roku pięć członkiń grupy w moskiewskim soborze Chrystusa Zbawiciela wykonało piosenkę "Bogurodzico, przegoń Putina". Prześladowanie artystek spotkało się z krytyką w kręgach demokratycznych w Rosji oraz na Zachodzie.

W piątek kolonię karną w Siegieży opuścił Michaił Chodorkowski, który od razu opuścił Rosję.

CZYTAJ WIĘCEJ: Wjazd Chodorkowskiego jak operacja specjalna. Czytaj więcej >>>