Prezydent USA w Warszawie był w czerwcu 2014 roku. Biały Dom poinformował, że ówczesny premier Donald Tusk podarował mu zestaw komputerowej gry ''Wiedźmin'', a wartość tych prezentów wyceniono na 500 dolarów.

Reklama

Niekwestionowanym liderem jest nieżyjący już saudyjski krół Abdullah. Obdarował on Baracka Obamę, pierwszą damę Michelle oraz jego córki Malię i Sashę upominkami na kwotę jednego miliona trzystu pięćdziesięciu tysięcy dolarów.

Składała się na to przede wszystkim bardzo droga i cenna biżuteria. Jednak amerykański prezydent z pewnością nie zatrzyma większości prezentów, jakie otrzymuje podczas swoich zagranicznych podróży. Według prawa, które obowiązuje w USA, gospodarz Białego Domu po zakończeniu urzędu, jeżeli chce cokolwiek zabrać ze sobą, to musi za to zapłacić aktualną rynkową cenę.

Jeżeli prezydent się na to nie zdecyduje, to prezenty trafiają do państwowych archiwów czy prezydenckiej biblioteki.

Reklama