Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef kancelarii Viktora Orbana: Węgry są gotowe do szczytu NATO

7 lipca 2016, 20:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Budapeszt
Budapeszt/Shutterstock
Węgry są gotowe do rozpoczynającego się w piątek szczytu NATO w Warszawie – zadeklarował  szef kancelarii premiera Węgier Viktora Orbana, Janos Lazar, podkreślając, że kraj zwiększył wydatki na obronę. Przeciwnego zdania jest partia socjalistyczna.

Janos Lazar przypomniał, że dwa lata temu Sojusz podjął decyzję o znacznym zwiększeniu wydatków na obronę. Na szczycie NATO w Newport we wrześniu 2014 r. ustalono, że kraje, które wydają mniej niż 2 proc. PKB na obronność, mają osiągnąć ten poziom w ciągu 10 lat. Minister podkreślił, że na Węgrzech wydatki na obronę wzrosły od 2010 r. o 20 proc. W tym roku mają one wynieść prawie 300 mld ft (4,2 mld zł), czyli 0,92 proc. PKB. W 2011 r. wyniosły niecałe 250 mld ft, co stanowiło 0,88 proc. PKB.

Lazar przyznał, że planowane na bieżący rok wydatki na obronność są dalekie od oczekiwań Sojuszu, ale w ostatnich latach poczyniono pierwsze kroki, które będą kontynuowane, by siły zbrojne się wzmocniły. Nawiązując do kwestii imigrantów, zaznaczył, że dla Węgier bezpieczeństwo jest najważniejsze i żaden kompromis kosztem bezpieczeństwa nie wchodzi w grę. Podkreślił, że bez kontroli nikomu nie wolno wjechać do kraju – mogą to zrobić tylko ci, których Węgry wpuszczą i wyrażą zgodę na ich pobyt.

Musimy obronić swoje prawo do decydowania, kogo wpuszczamy, musimy bronić swoich granic – zaznaczył. Powiedział też, że choć niektórzy oskarżają Budapeszt i domagają się od niego solidarności, prawdziwą solidarnością jest to, co robią Węgry, czyli ochrona granic Europy. W reakcji na słowa Lazara Węgierska Partia Socjalistyczna podkreśliła, że wojska Węgier nie wzmocniono, tylko spowodowano jego uwiąd, i to w sytuacji radykalnego pogorszenia się bezpieczeństwa wokół Węgier.

Socjalistyczny wiceszef parlamentarnej komisji obrony narodowej Tamas Harangozo zaznaczył, że rząd Orbana obniżył wydatki na obronę do historycznego minimum. W 2009 r., czyli przed objęciem władzy przez Fidesz (partię premiera), wynosiły one 320 mld ft, czyli 1,22 proc. PKB. – oświadczył.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj