Dziennik Gazeta Prawana logo

Merkel o ostrym sprzeciwie Polski i Węgier: Nie jestem człowiekiem, który od razu myśli o karze

3 września 2016, 11:08
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Angela Merkel
Angela Merkel/Shutterstock
Kanclerz Niemiec Angela Merkel powiedziała w wywiadzie dla "Bilda", że dziś postąpiłaby tak samo jak rok temu, gdy podjęła decyzję o otwarciu granicy dla tysięcy imigrantów z Węgier. Opowiedziała się za współpracą z Polską przy ochronie granic zewnętrznych UE.

- powiedziała Merkel dziennikarzom "Bilda". Szefowa niemieckiego rządu przypomniała, że w lecie zeszłego roku liczba imigrantów przyjeżdżających do Niemiec

(2015 r.) (4-5 września 2015 r.) - wyjaśniła Merkel podkreślając, że .

Szefowa niemieckiego rządu nie zgodziła się z oceną dziennikarzy "Bilda", że to właśnie jej decyzja została zrozumiana przez dziesiątki tysięcy uchodźców jako zaproszenie do Niemiec i zachęta do wyjazdu z kraju. Zwróciła uwagę na fakt, że już w połowie sierpnia minister spraw wewnętrznych Thomas de Maziere przedstawił prognozę, z której wynikało, że Niemcy muszą się liczyć z przyjazdem 800 tys. imigrantów.

Merkel przyznała, że ta informacja została zinterpretowana przez przemytników ludzi jako zapowiedź, że Niemcy zamierzają przyjąć 800 tys. osób.

Udowadniając, że nie zaniedbała problematyki migracyjnej, przypomniała, że w sierpniu 2015 roku naciskała na zwołanie szczytu UE-Afryka i proponowała podjęcie rozmów z Turcją. Przyznała, że doszło do zaniedbań w finansowaniu obozów dla uchodźców z Syrii w Libanie, Turcji i Jordanii, gdzie doszło do zmniejszenia racji żywnościowych.

Merkel podkreśliła, że przyjmując uchodźców z Węgier nie złamała prawa, w tym umowy z Dublina o odsyłaniu imigrantów. Federalny Urząd Imigracji i Uchodźców zrezygnował jedynie z prawa do odesłania uchodźców na Węgry, do czego miał prawo - wyjaśniła niemiecka kanclerz.

Na pytanie "Bilda", dlaczego kraje odmawiające przyjmowania imigrantów, takie jak Polska czy Węgry, nie są karane obcięciem unijnych środków, Merkel odpowiedziała:

Podjęta przez Merkel po konsultacji z ówczesnym kanclerzem Austrii Wernerem Faymannem w nocy z 4 na 5 września 2015 r. decyzja o otwarciu granicy i wpuszczeniu bez kontroli imigrantów zmierzających z Budapesztu przez Austrię w kierunku Niemiec uważana jest za kluczowe wydarzenie kryzysu uchodźczego.

4 września ubiegłego roku, przed południem, kilkuset imigrantów koczujących od tygodni na dworcu w Budapeszcie wyruszyło na piechotę autostradą w kierunku Austrii. Władze węgierskie oddały do ich dyspozycji autokary, które przewiozły ich w pobliże granicy austriacko-węgierskiej. Faymann poprosił Merkel o otwarcie granicy, argumentując, że nie jest w stanie powstrzymać imigrantów. Szefowa niemieckiego rządu zdawała sobie sprawę, że tłum uciekinierów, który zgodnie z unijnym prawem Niemcy powinny zawrócić, można powstrzymać na granicy tylko siłą. W tej sytuacji zdecydowała się na otwarcie granicy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj