- powiedział Joachim Gauck w rozmowie opublikowanej na łamach niedzielnego wydania "Die Welt".
Prezydent uznał wyznaczony przez rząd cel, jakim jest zwiększenie wydatków na wojsko do 2 proc. PKB, za słuszny. Jego zdaniem Niemcy i ich sojusznicy powinni być zdolni do obrony wartości, które uznają za słuszne. - pytał.
W budżecie na rok 2017 na wydatki wojskowe przeznaczono 1,22 proc. PKB. Kanclerz Angela Merkel zapowiedziała, że docelowo Berlin chce zgodnie z decyzjami NATO wydawać na obronność 2 proc. PKB. Prezydent Niemiec zastrzegł, że jego zdaniem prezydent Rosji Władimira Putin nie dąży do wojny, gdyż zdaje sobie sprawę z ceny, jaką musiałby zapłacić jego kraj. - dodał.
- oznajmił Gauck. Zauważył, że , które odwiedził w minionych czterech latach, apelowano do niego, by Niemcy wzięły na siebie większą odpowiedzialność za politykę międzynarodową. wyjaśnił.
Odnosząc się do problemu rosnących wpływów prawicowych populistów w USA i w Europie, Gauck powiedział, że niektórzy ludzie obawiają się globalizacji, ponieważ nie czują się "u siebie" w zglobalizowanym świecie.
- tłumaczył prezydent. Przyznał, że ze względu na swoją przeszłość Niemcy mieli przez długi czas problem z uznaniem potrzeby posiadania ojczyzny. - zapewnił prezydent.
Gauck zakończy swoją pięcioletnią kadencję w marcu przyszłego roku. Zapowiedział, że ze względów zdrowotnych nie będzie się ubiegał o reelekcję.