Dziennik Gazeta Prawana logo

Nadija Sawczenko tworzy własny ruch polityczny. "To rewolucja narodu ukraińskiego"

27 grudnia 2016, 18:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Demonstracja w obronie Nadii Sawczenko
Demonstracja w obronie Nadii Sawczenko/Shutterstock
Nadija Sawczenko, lotniczka wojskowa i deputowana do parlamentu Ukrainy, która niemal dwa lata spędziła w rosyjskich aresztach, zaprezentowała we wtorek własny projekt polityczny - platformę społeczną o nazwie Runa.

Zdaniem polityk, która w ostatnim czasie jest ostro krytykowana za kontakty z prorosyjskimi bojownikami z Donbasu, jej ruch ma doprowadzić do tego, by to społeczeństwo kontrolowało państwo, a nie odwrotnie. - mówiła podczas prezentacji projektu we Lwowie. Sawczenko nie wykluczyła, że jej ruch z czasem przekształci się w partię, ale - jak podkreślała, nastąpi to „

W połowie grudnia Sawczenko została wykluczona z frakcji parlamentarnej partii Batkiwszczyna, z ramienia której dostała się do Rady Najwyższej Ukrainy. Trafiła na listę wyborczą tego ugrupowania przed wyborami parlamentarnymi w 2014 roku, gdy była w rosyjskiej niewoli. W ubiegłym tygodniu ukraińscy deputowani przegłosowali także wykluczenie lotniczki ze składu ukraińskiej delegacji do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.

Fala krytyki spadła na Sawczenko po jej spotkaniu w Mińsku z przywódcami separatystycznych republik w Donbasie Ihorem Płotnickim i Ołeksandrem Zacharczenką. W sieciach społecznościowych pojawiły się zarzuty, iż Sawczenko jest agentką Kremla. „Przyzwyczaiłam się już do tego. Nigdy nie zdradziłam narodu ukraińskiego” – odpowiada Sawczenko. Przyznała, że widziała się w Mińsku z Płotnickim i Zacharczenką. Wyjaśniała, że tematem rozmowy, do której doszło 7 grudnia, było uwolnienie jeńców przetrzymywanych przez separatystów na wschodzie Ukrainy.

Sawczenko, 35-letnia porucznik ukraińskich sił zbrojnych, po prawie dwóch latach spędzonych w rosyjskich aresztach została wymieniona na skazanych na Ukrainie żołnierzy rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU Jewgienija Jerofiejewa i Aleksandra Aleksandrowa i w maju powróciła do ojczyzny.

W marcu rosyjski sąd skazał ją na 22 lata więzienia, uznając, że jest współwinna śmierci dwóch rosyjskich dziennikarzy podczas walk w Donbasie w 2014 roku. Sawczenko, która jako urlopowana oficer ukraińskiej armii walczyła wtedy przeciwko prorosyjskim separatystom, nie przyznała się do winy. Lotniczka twierdzi, że została uprowadzona przez separatystów do Rosji, zanim dziennikarze zostali zabici. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj