Dziennik Gazeta Prawana logo

Pierwsze rosyjskie manewry od czasów aneksji Krymu. "Spodziewamy się różnego rodzaju prowokacji"

Rosyjski T-72
Rosyjski T-72/Shutterstock
We wrześniu Rosjanie planują olbrzymie ćwiczenia wojskowe. Będzie je z uwagą analizował cały nasz region. Tym bardziej że to pierwsze manewry od czasu aneksji Krymu. Polscy wojskowi ostrzegają też przed rosyjskimi prowokacjami.

We wrześniowych ćwiczeniach rosyjskiej armii może wziąć udział 90 tys. żołnierzy. - mówi nam jeden z wysokich rangą oficerów Wojska Polskiego.

Rosja obok tradycyjnych pól walki (ląd, powietrze, morze) przewiduje również prowadzenie działań w innych obszarach. "Akcent wykorzystywanych metod przenosi się w stronę szerokiego zastosowania środków politycznych, gospodarczych, informacyjnych, humanitarnych i innych niewojennych. Wszystko to jest dopełniane środkami wojskowymi o ukrytym charakterze, w tym organizacją przedsięwzięć związanych z walką informacyjną i działaniem sił specjalnych" - pisał szef rosyjskiego sztabu generał Walerij Gierasimow na łamach pisma "Wojenno-Promyszlennyj Kurjer" w tekście uznawanym za programowy dla nowej, hybrydowej doktryny wojennej Kremla.

Ćwiczenia Zapad-2017 mogą być więc wykorzystane do ataków na systemy informatyczne polskich urzędów i mediów albo do agresji informacyjnej. Tak jak przed szczytem NATO w Warszawie, gdy prorosyjskie portale publikowały np. zmyślone wywiady z polskimi dowódcami, kontestującymi rzekomo sens jego przeprowadzenia. Z kolei w ramach testów militarnych podczas ćwiczeń Zapad-2009 symulowano nuklearny atak na Warszawę. MON nie odpowiedziało nam oficjalnie, jak resort się przygotowuje do manewrów.

Amerykański senator John McCain w rozmowie z prezydentem Andrzejem Dudą ostrzegł niedawno, że Polska może być poddana w najbliższym czasie różnego rodzaju presjom. Więcej optymizmu zachowuje generał Waldemar Skrzypczak. - uspokaja były dowódca wojsk lądowych.

- zapowiadał minister obrony Rosji Siergiej Szojgu w rozmowie z TASS. Do przerzutu wojsk ma być użytych 4 tys. wagonów, które teoretycznie mogą przewieźć nawet dywizję pancerną. Na tyle opiewa przetarg rozpisany przez resort Szojgu. Rok przed atakiem na Ukrainę Rosjanie ćwiczyli taktykę, którą później stosowali podczas walk w Zagłębiu Donieckim. Zapad-2017 to pierwsze ćwiczenia z tej serii od czasu aneksji Krymu. Dlatego tym bardziej wszyscy będą je uważnie obserwować. - komentuje szef Fundacji Pułaskiego Zbigniew Pisarski.

- mówi nam inny analityk. Z kolei Białoruś obawiająca się, że treningi będą pretekstem do wymuszenia zgody na budowę na jej terenie rosyjskiej stałej bazy wojskowej, nalega, by w ćwiczeniach wzięło udział najwyżej 15 tys. żołnierzy, w większości białoruskich. Rosja nie chce się na to zgodzić. - stwierdza Zbigniew Pisarski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Michał Potocki
Michał Potocki
Dziennikarz i redaktor DGP. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPierwsze rosyjskie manewry od czasów aneksji Krymu. "Spodziewamy się różnego rodzaju prowokacji" »
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj