- – powiedział Pawło Klimkin.
W ocenie dyplomaty w polskich dyskusjach na temat Ukrainy zaczyna rodzić się pytanie, „czy rzeczywiście można stawiać znak równości między ruchem narodowowyzwoleńczym a tym, co się działo i jak się to działo”.
- – zaznaczył.
Minister odniósł się także do nowelizacji ustawy o polskim IPN, która przewiduje m.in. wszczynanie postępowań karnych za zaprzeczanie zbrodniom ukraińskich nacjonalistów. Klimkin ocenił, że ideałem byłoby odwołanie tego aktu prawnego.
- - podkreślił.
Klimkin uważa, że Ukraina powinna robić wszystko, by nowela ta nie była zagrożeniem dla Ukraińców mieszkających w Polsce. - – oświadczył.
W wywiadzie minister również ostro skrytykował Rosję za plany przeprowadzenia wyborów prezydenckich na zaanektowanym w 2014 roku Krymie, a mówiąc o stosunkach swojego kraju z Węgrami ocenił, że Budapeszt „przekracza czerwoną linię”.
Klimkin skomentował w ten sposób oświadczenie swego węgierskiego odpowiednika Petera Szijjarto, który mówił niedawno, że w związku z sytuacją mniejszości węgierskiej na Ukrainie w zamieszkiwanym przez nią regionie pojawi się misja Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE).
- – oświadczył.
Węgrzy od ubiegłego roku protestują przeciw nowej ustawie o edukacji na Ukrainie, która znacznie rozszerza nauczanie w języku ukraińskim w szkołach mniejszości narodowych. Tracą na tym te placówki, gdzie dotychczas głównym językiem wykładowym był język tych grup narodowych. Budapeszt uważa, że uderza to w węgierską mniejszość na Ukrainie.