Dziennik Gazeta Prawana logo

Tak to się robi w Armenii. Paszynian szybko doprowadził do ustąpienia Sarkisjana, a teraz sam został premierem

8 maja 2018, 12:59
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Nikol Paszynian
Nikol Paszynian/PAP
Parlament Armenii wybrał we wtorek lidera opozycji Nikola Paszyniana na premiera.

Wcześniej kilkutygodniowe protesty w Erywaniu, kierowane przez Paszyniana, doprowadziły do ustąpienia ze stanowiska premiera Serża Sarkisjana, wieloletniego prezydenta Armenii, oskarżanego o uzurpację władzy.

Co ciekawe, jeszcze przed tygodniem parlament Armenii zagłosował przeciwko wyborowi Paszyniana na premiera. Za kandydaturą lidera opozycji i jedynego kandydata na to stanowisko (!) zagłosowało wówczas 45 deputowanych w 105-mandatowym parlamencie; zabrakło mu ośmiu głosów. Tym razem było inaczej.

Po zmianie konstytucji Armenii premier ma w tym kraju większe uprawnienia niż prezydent.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj