Okazuje się, że upadek autobusu z mostu do rzeki Jangcy, w wyniku którego śmierć poniosło 13 osób, a dwie uznaje się wciąż za zaginione, winę ponosi jedna z pasażerek.

Kobieta zaatakowała kierowcę po tym, jak nie wysadził jej na żądanie. Pasażerka przegapiła bowiem swój przystanek i chciała, by kierowca zatrzymał autokar na trasie. Kiedy mężczyzna odmówił, kobieta wpadła w szał i zaczęła go okładać telefonem.

W następstwie ataku kierowca stracił panowanie nad pojazdem, zjechał ze swojego pasa, staranował samochód osobowy, po czym przebił bariery i spadł z mostu. Zdarzenie zarejestrowała kamera.