Przemawiając na Downing Street po ponad siedmiogodzinnym posiedzeniu rządu ws. opuszczenia Wspólnoty, May zobowiązała się do podjęcia ponadpartyjnych konsultacji z Corbynem. Podkreśliła, że intencją rządu pozostaje wyjście z UE w terminie, który pozwoli na uniknięcie udziału w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego.
- tłumaczyła.
May dodała, że gdyby liderzy obu partii nie byli w stanie porozumieć się w tej sprawie, to przedstawiliby parlamentowi wiele dostępnych opcji, z których posłowie mieliby wybrać jedną. Jak jednak zaznaczyła, inaczej niż w przeprowadzonych w ciągu ostatniego tygodnia dwóch rundach orientacyjnych głosowań wynik takiej procedury byłby wiążący dla rządu. - zastrzegła.
Partia Pracy opowiada się za tzw. miękkim brexitem, zakładającym przede wszystkim pozostanie w unii celnej, a także zbieżność regulacyjną ze wspólnym rynkiem UE przy jednoczesnym zachowaniu wspólnych instytucji, udziale w unijnych agencjach i programach (np. Erasmus) oraz bliskiej współpracy w zakresie polityki bezpieczeństwa.
Takie rozwiązanie byłoby jednak nieakceptowalne dla eurosceptycznego skrzydła rządzącej Partii Konserwatywnej, bo wiązałoby się m.in. z dalszym brakiem kontroli nad polityką handlową wobec państw trzecich, której odzyskanie było jednym z haseł zwolenników brexitu w referendum z 2016 roku.
Jeden z głównych eurosceptyków, ekscentryczny milioner Jacob Rees-Mogg ocenił, że ogłoszony przez premier plan jest - ostrzegł. Swój sprzeciw zapowiedział także były minister spraw zagranicznych i jeden z faworytów do zastąpienia May na stanowisku premiera Boris Johnson, który określił wtorkową propozycję jako "bardzo rozczarowującą" i przekazującą kontrolę nad procesem w ręce opozycji.
Gdyby pomimo sprzeciwu ze strony eurosceptyków May obrała tę drogę, groziłoby to dalszym zaostrzeniem napięć wewnątrz ugrupowania na zaledwie kilka tygodni przed majowymi wyborami lokalnymi w wielu regionach kraju.
Premier dodała, że po znalezieniu ponadpartyjnego kompromisu jej administracja przedstawiłaby nowy projektu ustawy implementującej umowę wyjścia z UE z intencją przyjęcia jej przez parlament przed 22 maja, co pozwoliłoby na uniknięcie udziału w wyborach do Parlamentu Europejskiego.- podkreśliła May.
Zaznaczyła, że wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej jest . Dodała, że w tej sprawie.
W odpowiedzi na zaproszenie ze strony premier Corbyn potwierdził, że "spotka się z szefową rządu", i powiedział, że
Propozycja May została jednak stanowczo odrzucona przez drugie największe opozycyjne ugrupowanie, Szkocką Partię Narodową (SNP).
Lider stronnictwa Ian Blackford podkreślił, że zapowiedź ze strony premier May " - dodał.
- ostrzegł. - oświadczył.
W ostatnim referendum z 2014 roku 55 proc. wyborców zagłosowało przeciwko szkockiej niepodległości, ale SNP wielokrotnie deklarowało nadzieję na powtórzenie plebiscytu, szczególnie po podjętej w 2016 roku decyzji o wyjściu Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej.
Po trzykrotnym odrzuceniu rządowego projektu umowy wyjścia z UE Wielka Brytania ma czas do 12 kwietnia, by zdecydować się albo na brexit bez umowy, albo na wielomiesięczne przedłużenie swego członkostwa w UE i znalezienie nowego sposobu na wyjście z impasu politycznego. Mogłoby ono na przykład polegać na drugim referendum w sprawie brexitu lub znacznej zmianie proponowanego modelu relacji z UE (np. pozostanie we wspólnym rynku lub w unii celnej). Taki scenariusz wymagałby jednak udziału w majowych wyborach do PE.