Policjanci wiedzieli o napadzie. Dokładnie przygotowali więc zasadzkę. Uzbrojeni cywilni funkcjonariusze czekali niedaleko furgonetki. Gdy bandyci podbiegli do samochodu i chcieli ukraść z niej worki z pieniędzmi, od razu pojawili się policjanci.
Zaskoczeni bandyci popełnili ostatni błąd w swym życiu. Sięgnęli po broń. Myśleli pewnie, że policjanci nie będą chcieli strzelać w środku miasta. Jednak brytyjscy funkcjonariusze odpowiedzieli ogniem. Jeden z bandytów zginął na miejscu. Drugiemu lekarze próbowali uratować życie, ale zmarł w szpitalu.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
