Kolekcja trafiła do londyńskiego domu aukcyjnego Sotheby's po śmierci słynnego artysty. Wszystkie najpiękniejsze dzieła rosyjskiej sztuki wystawiła na sprzedaż jego żona, Galina. Chciała, by pieniądze trafiły do fundacji pomagającej biednym rosyjskim dzieciom. Wtedy Usmanow pokazał, że ma gest. Dogadał się z szefami domu aukcyjnego i wszystkie eksponaty kupił bez licytacji. Jak twierdzi portal NewsRu, zapłacił za dzieła sztuki wielokrotnie więcej niż były warte.
Mało tego. Miliarder powiedział agencji Interfax, że wszystkie eksponaty to własność każdego Rosjanina, dlatego sumienie nie pozwala mu zamknąć ich w swym domu. Chce, by rosyjscy uczeni wybrali muzeum, do którego trafi ta kolekcja.
To nie pierwszy raz, gdy Usmanow robi coś takiego. Niedawno kupił od amerykańskiej firmy prawa do najsłynniejszych radzieckich kreskówek. Potem filmy dał gratis kanałowi dla dzieci. Złośliwi jednak twierdzą, że Usmanow nie robi tego z dobrego serca, ale by pokazać Kremlowi, że jest patriotą i nie warto traktować go jak innego oligarchę, Chodorkowskiego, który za "niepłacenie podatków" trafił do łagru.