Dziennik Gazeta Prawana logo

Kanclerz Merkel znów miała napad drgawek. Niemiecka prasa pyta, czy dba o swoje zdrowie? [WIDEO]

11 lipca 2019, 10:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Angela Merkel
Angela Merkel/PAP
Po kolejnym napadzie drgawek u Angeli Merkel, niemiecka prasa stawia w czwartek pytania o stan zdrowia pani kanclerz. Dziennik "Sueddeutsche Zeitung" domaga się sygnału, że szefowa rządu RFN poważnie traktuje swoje zdrowie.

Merkel w środę ponownie doznała ataku drgawek. Tym razem doszło do tego podczas jej spotkania z premierem Finlandii Anttim Rinne w Berlinie.

Jest to już trzeci taki przypadek u Merkel w ciągu ostatniego miesiąca.

"Takie chwile są bolesne nawet dla świadków, ponieważ uświadamiają ludzką kruchość. Z tej perspektywy zrozumiałe jest, że kanclerz stara się to bagatelizować. Zapewnia, że nie ma żadnych problemów i że jest zdolna do pracy" - uważa "Sueddeutsche Zeitung".

"Za tymi oświadczeniami kryje się strach Merkel, że opinia publiczna mogłaby zacząć wątpić w jej siły i zdolność do pełnienia funkcji. Zwłaszcza gdyby przyznała, że wykonała badania. Zgodnie z mottem: sama ma wątpliwości" - analizuje motywy postępowania szefowej rządu dziennik.

Do podobnej sytuacji doszło 18 czerwca, kiedy Merkel witała w Berlinie nowego prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, a także 27 czerwca w zamku Bellevue, siedzibie prezydenta RFN, podczas zaprzysiężenia nowej minister sprawiedliwości Christine Lambrecht.

Po środowym napadzie drgawek Angela Merkel uspokajała, że czuje się dobrze i jest zdolna do pracy. Tłumaczyła, że ostatni atak miał podłoże psychiczne i wynikał z tego, że jeszcze nie do końca uporała się z pierwszym. Nie odpowiedziała na pytania o ewentualne zalecenia i działania podjęte przez lekarzy.

"Kiedyś to się odwróci. W pewnym momencie zapewnienia, że wszystko jest w porządku nie będą już uspokajać. Wówczas niewinna informacja, że przeszła badania lekarskie, może wywołać niepokój" - upomina "Sueddeutsche Zeitung" i dodaje: "Nie chodzi przecież o dokładny raport o stanie zdrowia. Chodzi o sygnał, że traktuje własne zdrowie z należytą powagą".

Z kolei tabloid "Bild" wyraża współczucie dla Merkel. "Politycy mają dwa ciała: ludzkie i polityczne. Polityczne nie może drżeć, bo wówczas drży państwo. W słynnej książce "Dwa ciała króla" jest napisane, że władca musi być nieśmiertelny. W monarchiach po dziś dzień mówi się: umarł król, niech żyje król" - przypomina berlińska bulwarówka, trapiąc się, że do kanclerz nie można mówić jak do dziecka i kazać jej pójść do łóżka, żeby wypoczęła.

"Stan obu ciał Angeli Merkel wzbudza niepokój. Podczas, gdy jedno cierpi, drugie musi zaciskać zęby. Cóż za straszne życie" - konkluduje "Bild".

Sama Merkel przekonywała dotychczas, że pierwsza sytuacja była spowodowana odwodnieniem i upałami. Taka wersja wydawała się rzeczywiście wiarygodna, jeśli chodzi o spotkania z Zełenskim i w siedzibie prezydenta, kiedy w Berlinie było wyjątkowo gorąco. W środę w stolicy Niemiec było jednak chłodno i do wczesnego popołudnia raczej pochmurnie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj