Reuters pisze, powołując się na anonimową osobistość francuską, że Zarif prowadził w Biarritz rozmowy przez prawie trzy i pół godziny, w tym przez ok. 30 minut z Macronem. Według tej osobistości rozmowy były pozytywne.

Teheran wykluczył ewentualność rozmów Zarifa z prezydentem USA Donaldem Trumpem lub z członkami amerykańskiej delegacji w Biarritz. Reuters pisał, powołując się na anonimową francuską osobistość oficjalną, że celem rozmowy Zarifa z Le Drianem było oszacowanie warunków, których spełnienie mogłoby doprowadzić do deeskalacji napięć między Teheranem a Waszyngtonem.

Biały Dom poinformował, że prezydent Trump nie był o tym wcześniej poinformowany. Było to "zaskoczeniem" - powiedział przedstawiciel Białego Domu.

Reuters zwraca uwagę, że europejscy przywódcy starają się zażegnać zaostrzającą się konfrontację między Iranem i Stanami Zjednoczonymi od czasu, kiedy Trump wycofał USA z porozumienia Teheranu z mocarstwami światowymi z 2015 r. w sprawie irańskiego programu nuklearnego i przywrócił sankcje wobec Iranu. To dlatego Francja zaprosiła irańskiego ministra spraw zagranicznych do Biarritz - pisze AP, powołując się na anonimowego przedstawiciela francuskich władz.

Reuters pisał, powołując się na wysokiego rangą irańskiego dyplomatę, że Zarif udał się do Biarritz, by przekazać odpowiedź irańskiego kierownictwa na propozycję Macrona, mającą na celu uratowanie porozumienia z 2015 r. Prezydent Francji rozmawiał z szefem irańskiej dyplomacji w piątek.

Według Reutersa, powołującego się na "dwie irańskie osobistości oficjalne i jednego dyplomatę", Iran chce eksportować co najmniej 700 tys. baryłek ropy naftowej dziennie, a najlepiej 1,5 mln, jeśli Zachód chce prowadzić z Teheranem negocjacje na temat uratowania umowy w sprawie irańskiego programu nuklearnego. Teheran wyklucza zarazem negocjacje w sprawie irańskiego programu rakiet balistycznych i prawa Iranu do wzbogacania uranu. Zapewnia, że w zamian będzie w pełni przestrzegać porozumienia z 2015 r.