Podkreślił poparcie udzielane misji ONZ przez władze i wojsko Libanu, a także znaczenie udziału w misjach Narodów Zjednoczonych dla międzynarodowej pozycji Polski.
– powiedział w piątek w Libanie minister obrony.
Z lotniska, po rozmowie z przedstawicielami libańskiego resortu obrony, Błaszczak udał się na polski cmentarz w Bejrucie. – powiedział.
h – powiedział.
Ponownie wyraził przekonanie, że zawieszenie udziału w tych misjach było błędem. – powiedział.
Dodał, że członkostwo Polski w RB ONZ doprowadziło obecne władze do wniosku, że należy wrócić do misji pokojowych. "Polska ma bardzo mocną markę, jeżeli chodzi o misje pokojowe, to jest kapitał, który odtwarzamy, który został zmarnotrawiony przez 10 lat przerwy" – stwierdził szef MON.
Wyraził zadowolenie, że Polacy, którzy wchodzą w skład wielonarodowego batalionu pod irlandzkim dowództwem, będą służyć także z żołnierzami z Węgier.
Podkreślił, że żołnierze misji UNIFIL (United Nations Interim Force in Lebanon – Tymczasowe Siły Narodów Zjednoczonych w Libanie), których zadaniem jest wspieranie ludności cywilnej oraz zapewnienie bezpieczeństwa, cieszą się "dużym wsparciem ze strony wojska libańskiego, ze strony władz Libanu".
W sobotę szef MON weźmie udział w świątecznym spotkaniu z żołnierzami PKW UNIFIL. Od listopada ponad 200 polskich żołnierzy ponownie uczestniczy w tej misji – jednej z najdłużej działających misji ONZ, utworzonej na mocy rezolucji ONZ z 1978 r.
Zadanie Polskiego Kontyngentu Wojskowego to kontrola pogranicza libańsko-izraelskiego, pomoc humanitarna, wsparcie libańskich władz w utrzymaniu bezpieczeństwa, stworzenie warunków do przekazania władzom libańskim odpowiedzialności za południowy rejon kraju.
Polacy służą w batalionie, którego państwem ramowym jest Irlandia. Pierwsze dwie zmiany PKW wystawiła 12. Brygada Zmechanizowana ze Szczecina, kontyngent tworzą żołnierze 3. batalionu piechoty zmotoryzowanej ze Stargardu oraz specjaliści łączności i logistycy. Dowódcą I zmiany jest ppłk Paweł Bednarz. Polscy żołnierze są wyposażeni m.in. w pojazdy Rosomak i Humvee.
Polska wróciła do misji Narodów Zjednoczonych po 10 latach przerwy, spowodowanej zmianą priorytetów i skupieniem się na udziale w operacjach NATO i UE, a także względami oszczędności wobec kryzysu finansowego. Ogłaszając wycofanie się z misji ONZ, władze zastrzegały, że w przyszłości możliwy jest powrót do działań pod błękitną flagą. Polscy żołnierzy służyli w siłach ONZ w Libanie w latach 1992-2009.(PAP)
z Bejrut Jakub Borowski (PAP)
brw/ fit/ akl/