"Gazeta Wyborcza" napisała w piątek, że prezydent Andrzej Duda nie weźmie udziału w organizowanym w Izraelu 22 i 23 stycznia 5. World Holocaust Forum. Najważniejszym gościem ma być prezydent Rosji Władimir Putin.
"GW", powołując się na własne źródła, podała, że już 27 grudnia było wiadomo, że prezydent Duda nie pojedzie do Jerozolimy.wyjaśnia gazeta.Jak dodano.
Pytany w piątek w radiowej Jedynce, czy Andrzej Duda podjął już decyzję, czy weźmie udział w uroczystościach w Yad Vashem, Szczerski odparł, że nie ma takiej decyzji. - - powiedział Szczerski. Jak dodał, "część tych oczekiwań została już spełniona". - - zapewnił szef gabinetu prezydenta.
Jak wskazał Szczerski, nowy kontekst tych oczekiwań jest związany z wypowiedzią prezydenta Rosji Władimira Putina. - - podkreślił.
Tymczasem RMF FM dotarło do informacji, jakie konkretnie warunki postawiła strona Polska. Chodzi o "przemówienie bezpośrednio przed lub po Władimirze Putinie" - czytamy na Twitterze.
‼️ Przemówienie bezpośrednio przed lub po Władimirze Putinie - pod takim warunkiem prezydent @AndrzejDuda pojedzie do Izraela na obchody 75. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz - ustalił @k_berenda. @RMF24pl
— Bartłomiej Eider (@bk_eider) January 3, 2020
Pod koniec grudnia prezydent Rosji, negatywnie oceniając wrześniową rezolucję Parlamentu Europejskiego w sprawie wybuchu II wojny światowej, stwierdził, że przyczyną wojny nie był pakt Ribbentrop-Mołotow, lecz układ monachijski z 1938 r. Prezydent Rosji wskazywał na wykorzystanie go przez Polskę przy roszczeniach terytorialnych dotyczących Zaolzia. Przekonywał m.in., że we wrześniu 1939 r. Armia Czerwona w Brześciu nie walczyła z Polakami, i Związek Radziecki "niczego Polsce w istocie nie odbierał".
Putin sformułował też zarzuty wobec przedwojennego polskiego ambasadora w Niemczech Józefa Lipskiego, który - według rosyjskiego prezydenta - miał obiecywać postawienie w Warszawie pomnika Hitlerowi, jeśli wysłałby on polskich Żydów na zagładę do Afryki. "Łajdak, antysemicka świnia, inaczej powiedzieć się nie da. W pełni solidaryzował się on (Lipski - PAP) z Hitlerem w jego antysemickim nastawieniu i, co więcej, obiecywał wystawić mu w Warszawie pomnik za niegodziwości wobec narodu żydowskiego" - mówił Putin, uczestnicząc w posiedzeniu kolegium kierowniczego resortu obrony Rosji.