Dziennik Gazeta Prawana logo

Helikopter rozbił się na cysternie

18 listopada 2007, 14:48
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
O olbrzymim szczęściu może mówić załoga prywatnego helikoptera, który rozbił się w południowej Norwegii. Maszyna spadła wprost na cysternę wypełnioną benzyną. Cudem nie doszło do eksplozji. Nikt też nie ucierpiał.

Trzyosobowy, niewielki śmigłowiec odbywał lot w okolicach miasteczka Rudskogen w południowo-wschodniej Norwegii. Załoga miała wykonać zdjęcia dużego placu budowy.

W pewnym momencie pilot zgłosił awarię silnika i zdecydował o awaryjnym lądowaniu. Lądując, stracił panowanie nad maszyną i uderzył w zaparkowaną przy drodze cysternę z benzyną.

Tylko cud sprawił, że nikt nie zginął. Pilot śmigłowca i jego dwóch pasażerów wyszło z wypadku jedynie z drobnymi zadrapaniami. W ciężarówce nikogo nie było.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj