Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemcy biją w Unię, ale są gotowe "dać jasny sygnał"

6 kwietnia 2020, 11:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Frankfurt - Centralny Bank Europejski
<p>Frankfurt, Niemcy - Centralny Bank Europejski</p>/Shutterstock
Ministrowie spraw zagranicznych i finansów Niemiec przyznali, że "w tej strasznej pandemii na początku UE nie była wystarczająca przygotowana we wszystkich aspektach i w pierwszym momencie nie udzieliła przekonującej europejskiej odpowiedzi na każdy problem".

Takie jest przesłanie ministrów Heiko Maasa i Olafa Scholza zawarte w liście opublikowanym przez włoski dziennik "La Stampa".

- stwierdzili szefowie dwóch niemieckich resortów.

Wyrazili przekonanie, że "olbrzymie restrykcje" wprowadzone w prawie wszystkich krajach europejskich są słuszne. Ale zarazem, dodali, "powodują głębokie rany w naszych narodowych gospodarkach". Teraz potrzebny jest według ministrów "jasny sygnał solidarności w czasach pandemii koronawirusa". - zapewnili.

W ocenie ministrów spraw zagranicznych i finansów potrzebny jest następny krok. Przedstawili propozycję wspólnego pilnego zagwarantowania płynności finansowej we wszystkich krajach UE po to, aby "ochrona miejsc pracy nie zależała od humoru spekulantów".

Zdaniem Maasa i Scholza Europejski Mechanizm Stabilności już teraz oferuje to, aby państwa strefy euro otrzymały kapitał na tych samych warunkach finansowych.

Dla Włoch to oznaczałoby 39 miliardów euro - wyjaśnili. Wskazali, że kwotę tę można by wydać na wszystkie konieczne wydatki w ramach walki z koronawirusem.

Podkreślili jednocześnie, że w takim przypadku nie są potrzebne żadne kontrole na przykład ze strony zespołu złożonego z Komisji Europejskiej, Europejskiego Banku Centralnego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Kolejna propozycja w liście ministrów to "Paneuropejski fundusz gwarancyjny", który może zapewnić kredyty małym i średnim firmom.

Do napięć wewnątrz Unii Europejskiej doszło po nieudanym unijnym szczycie 26 marca. M.in. Włochy domagały się wyemitowania unijnych obligacji na walkę z pandemią. Pomysłowi sprzeciwiły się zdecydowanie Niemcy i KE. Premier Włoch Giuseppe Conte na łamach dziennika "Il Sole-24 Ore" powiedział, że "jeśli UE nie stanie na wysokości zadania w tym epokowym wyzwaniu całej europejskiej konstrukcji grozi to, że w oczach naszych obywateli straci swój sens istnienia".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj