To musiało być straszne przezycie. Kobieta twierdzi, że dokładnie pamięta, gdy lekarze otwierali jej brzuch i majstrowali przy jej wnętrznościach. Mówi, że odczuwała potworny ból, ale nie mogła go wykrzyczeć, bo była bardzo słaba.

Dlaczego odszkodowanie było zatem tak niskie? Za swe cierpienia kobieta żądała od szpitala o wiele więcej - chciała 39 000 euro (140 000 złotych). Jednak sędzia obniżył wysokość odszkodowania pięciokrotnie. Wszystko dlatego, bo nie miał stuprocentowej pewności czy kobieta naprawdę była świadoma tego, co się wokół niej dzieje podczas operacji. Jej adwokat zdołał jedynie udowodnić, że anestezjolog zapomniał podłączyć rurkę, przez którą pacjentka miała mieć aplikowany środek uspokajający.