Nie jest dobrze na drogach Włoch. Strajkują kierowcy ciężarówek i pracownicy firm przewozowych. Trasy są zablokowane, a utknęli na nich także Bogu ducha winni kierowcy z Polski. Co gorsza, na stacjach benzynowych zaczyna brakować paliwa. Dlatego polska ambasada w Rzymie apeluje, by przynajmniej do piątku zrezygnować z podróży ciężarówkami do Włoch.
Paliwa brakuje, bo dostawcy nie wysyłają kolejnych transportów. Jeśli sytuacja się nie zmieni, krajowi grozi całkowity paraliż.
Ostrzeżenie może pomóc tym przewoźnikom, którzy dopiero planowali wyjazd do Włoch. Jednak strajk dał się mocno we znaki tym, którzy o proteście dowiedzieli się już na trasie. Wielu z nich utknęło na autostradach.
"Ambasada interweniuje u władz włoskich o udzielenie im bezpośredniej pomocy przez włoską Obronę Cywilną" - zapewnia ambasada. Chodzi o dostarczenie wody i żywności, a także ochronę przed wandalami.
Najgorzej jest na południu Włoch. a także na północy w okolicach Mediolanu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl