Wydawać by się mogło, że nie sposób przewieźć rowerem... 277 papug. Ale pewien przemytnik, który chciał z Ukrainy wjechać na Białoruś, udowodnił, że jest to możliwe.
Gdy straż graniczna próbowała dopaść przemytnika, ten porzucił rower i uciekł na stronę ukraińską. Wtedy oczom pograniczników ukazał się zdumiewający widok - do roweru doczepione były klatki z papugami.
"Papugi były stłoczone w klatkach jak sardynki, od 40 do 50 sztuk w każdej" - mówi pracownik tamtejszych służb granicznych.
Dwa ptaki nie przetrzymały transportu w takich warunkach i zdechły. Resztę przekazano służbom weterynaryjnym. Gdy papugi dojdą do siebie, to pewnie trafią do białoruskich sklepów zoologicznych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl