Poświęcenie dla ciężko chorego przypłacili życiem. Pod Seulem rozbił się południowokoreański śmigłowiec wojskowy. Zginęła cała siedmioosobowa załoga. Wracali do bazy po przetransportowaniu pacjenta do szpitala wojskowego.
Na pokładzie śmigłowca UH-1H było dwóch pilotów, dwoje lekarzy wojskowych i trzech żołnierzy. Nikt nie przeżył.
Przyczyna katastrofy na razie nie jest znana. Śledztwo trwa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl