To był jeden z największych sukcesów policji w walce z pedofilami. Christopher Neil wrzucał do internetu zdjęcia wykorzystywanych dzieci. Stał obok nich, ale nie można go było rozpoznać. Swoją twarz zniekształcał programem komputerowym. Policjanci w końcu odtworzyli twarz zboczeńca. Proces Neila ruszył dziś w Tajlandii.
Jeśli sąd skaże 32-letniego pedofila, Neil przesiedzi następne 20 lat w więzieniu. Problem polega na tym, że proces toczy się w Tajlandii, a pedofilskie zdjęcia, na których widać zakręconą twarz Neila, wykonano w Kambodży i Wietnamie. Ani czyny, ani tym bardziej zdjęcie wykonane za granicą, nie mogą być oceniane w tajskim sądzie.
Kanadyjczyk odpowiada przed sądem w Tajlandii za zmuszenie do seksu trzech chłopców w wieku 9-14 lat. Nie przyznaje się do winy. Dowodami w sprawie są m.in. zeznania dzieci. Jeśli nie zostanie skazany, od razu zostanie deportowany do Kambodży, gdzie wyrok ma jak w banku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl