Rosjanie nie chcą, by spotkał ich los słynnej misji Apollo-13, gdy Amerykanie nie dolecieli na Księżyc, bo statek kosmiczny popsuł się w trakcie lotu. Dlatego robią wszystko, by tylko po raz 13. nie lecieć na orbitę. I wcale tego nie kryją.
"W Rosji wielu wierzy w przesądy, czarne koty i feralną trzynastkę. Dlatego też uważam, że powinniśmy zmienić numer naszego kolejnego statku kosmicznego" - mówi dyrektor agencji Roskosmos Anatolij Pierminow.
To zresztą niejedyny sposób, by uniknąć pecha. Autokar, który wiezie kosmonautów do rakiet, zawsze obwieszony jest końskimi podkowami, a tuż przed startem kosmonauci oglądają najlepszy radziecki film "Białe słońce na pustyni".
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.